Dziwna kraina sportu

SPORT WYCZYNOWY

W radio, bo;o telewizji ,się nie śniło, wszystko odbywało się z namaszczeniem, w tonie wykładu dla grzecznych dzieci: tylko w transmisji sportowej ^—zwłaszcza z wyścigu — głos reportera był podniecony, 'namiętny, żywy. Wyścig stawał się wtedy dorocznym okresem ożywienia, wyła­dowania emocji, dyskusji. Brali w nich udział niemal zupełnie serio ludzie, których nikt by o to nie posądzał, starzy pisarze, dostojni uczeni, frywolne panienki… Piszę „niemal zupełnie se­rio”: bo w koncu było to wyładowanie emocji i starcie poglą­dów typowo zastępcze. Ale dzięki wyścigowi i za to.Sport wyczynowy był u nas ‘ wówczas także  czymś^ innym.

Dodaj komentarz