Zielone dachy – mariaż technologii z ekologią

Rozwój miast, oprócz wzrostu zamożności i zadowolenia mieszkańców, niesie za sobą także pewne straty. Jedną z nich jest zmniejszanie się powierzchni zielonych. Sposobem na odwrócenie negatywnych skutków urbanizacji są np. tzw. zielone dachy. Ich zbudowanie wymaga zastosowania specjalistycznych materiałów, jednak profity są nie do przecenienia.

Czym są zielone dachy?

Najprościej mówiąc, to dachy, które pełnią także rolę ogrodów. Idea terenów porośniętych różnorodną roślinnością zlokalizowanych na budynkach pojawiła się już w starożytności. Jej realizacją są np. słynne Wiszące Ogrody Semiramidy, jeden z siedmiu cudów starożytnego świata. Dachy porośnięte darnią stosowane były też przed wiekami w krajach nordyckich. Zapewniały skuteczną izolację przed warunkami pogodowymi.

Dziś fachowcy wyróżniają dwa rodzaje takich przestrzeni – dachy nieużytkowe i użytkowe. – Dachy nieużytkowe mają cieszyć nasze oko, ale nie będą miejscem przeznaczonym do relaksu. Taki dach będzie relatywnie lekki, a poza tym będzie praktycznie bezobsługowy – nie będzie wymagał intensywnej opieki ogrodniczej, jedynie okazjonalnego odchwaszczania czy zraszania w razie znikomych opadów. Możemy na nim posadzić mchy, zioła czy trawy stepowe. Z kolei dachy zielone użytkowe, intensywne pozwalają na stworzenie powierzchni trawnikowych, osadzenie na nich dowolnych krzewów, bylin, a nawet drzew. Możliwe jest wzbogacenie takiej przestrzeni również o oczka wodne oraz małą architekturę – mówi Krzysztof Glinka, ekspert Sika Poland.

Korzyści dachowej roślinności

Dlaczego zielone dachy stają się coraz popularniejsze? Okazuje się, że mają szereg unikalnych zalet, trudnych do osiągnięcia w inny sposób.

Jedną z ich podstawowych cech jest zdolność magazynowania dużych ilości wody. Deszczówka, zamiast być w całości odprowadzona, zostaje zbuforowana w glebie, warstwie drenującej i samych roślinach. Zabezpiecza to system kanalizacji przed przeciążeniem, a tym samym zapobiega ewentualnym podtopieniom miast. Na metrze kwadratowym ekstensywnego zielonego dachu możliwe jest zgromadzenie 40 litrów deszczu! Istnieją jednak systemy zdolne do zatrzymania nawet 400 litrów wody, którą po uzdatnieniu da się wykorzystać w celach gospodarczych. Zielone dachy mogą więc pełnić rolę systemów małej retencji.

Inną zaletą jest izolacja od czynników pogodowych i akustycznych. Drzewa, krzewy i trawy chronią konstrukcję dachu przed erozją i światłem ultrafioletowym. Zwykłe dachy w czasie lata potrafią nagrzać się nawet do około 80°C. Dzięki warstwie roślinnej i glebie, temperatura ta zostaje zaabsorbowana. Zimą natomiast zapobiega się w ten sposób ucieczce ciepła z wnętrza budynku. Prowadzi to do oszczędności na klimatyzacji czy ogrzewaniu pomieszczeń. Plusy z takiej regulacji sięgają jednak dalej, poza obręb budynku. Za sprawą zielonych dachów temperatura w mieście może zostać obniżona o kilka stopni, niwelując tym samym tzw. miejskie wyspy ciepła. Dodatkowo obniżenie temperatury w bliskiej odległości pozytywnie wpływa na działanie paneli fotowoltaicznych zainstalowanych na budynkach. Urządzenia te są podatne na wzrosty temperatury, zatem zapobieganie przegrzaniu zwiększa ich wydajność w produkcji energii elektrycznej. Ponadto warstwy zastosowane w zielonym dachu tłumią dźwięki otoczenia. Sprawia to, że w środku budynku poziom hałasu spada o ok. 8 dB.

Innymi zaletami zielonych dachów jest m.in. to, że dzięki różnorodnej roślinności przyczyniają się do oczyszczania powietrza, a także stwarzają przestrzeń do życia dla licznych owadów i ptaków w przestrzeni miejskiej. I wreszcie – zdrowie i relaks. Zielone dachy to idealne miejsce na mały skwer lub plac zabaw, na które często brakuje miejsca w miejskich aglomeracjach.

Zielona strefa relaksu na lublińskim osiedlu

Produkty marki Sika przeznaczone do wykonywania nowoczesnych pokryć dachowych, zostały wykorzystane w min. w Lublinie, na osiedlu Słoneczny Dom. W 2017 roku powstał tam kompleks budynków mieszkalnych o niskiej zabudowie. Pomiędzy nimi zbudowano garaże podziemne, których 1600 m2 dachów stało się miejscem do odpoczynku dla mieszkańców osiedla. Spośród całej rodziny membran PVC SikaPlan dostępnych w ofercie marki, specjaliści zdecydowali się na zastosowanie membrany hydroizolacyjnej Sikaplan SGmA-15, przeznaczonej do stosowania na zielonych dachach obciążonych ruchem pieszym. Tak wykonane pokrycie dachowe gwarantuje odporność na typowe czynniki zanieczyszczenia środowiska, a także na uszkodzenia mechaniczne czy przerastanie korzeni. Finalny efekt przypomina dużej wielkości taras, na którym mieszkańcy mogą wypoczywać.

– Przy projektowaniu i budowaniu zielonego dachu należy szczególną uwagę poświęcić odpowiednim materiałom. Na przykład warstwa hydroizolacyjna powinna posiadać wysoką odporność na przerastanie korzeni. Wszystkie produkty Sika, zarówno rozwiązania typowe dla rynku – membrany bitumiczne czy syntetyczne – jak i te niespotykane u innych producentów – membrany płynne – są korzenioodporne. Tutaj bardzo ważnym elementem są certyfikaty z przeprowadzonych badań na nieprzerastanie korzeni, które w 1984 roku zostały wprowadzone przez FLL (Stowarzyszenie Badania, Rozwoju i Kształtowania Krajobrazu), których przedmiotem było poddanie membran i powłok dla dachów zielonych badaniom na oddziaływanie korzeni roślin. Takim certyfikowanym rozwiązaniem jest np. system płynnego pokrycia dachowego SikaRoof MTC-22, który nadaje się do zastosowania nawet na dachach o wielu detalach czy skomplikowanej geometrii – tłumaczy Krzysztof Glinka. – Zapobiegnie wrastaniu korzeni w podłoże chroni przed uszkadzaniem zarówno poszczególnych warstw, jak i samego dachu. Kolejną kwestią jest właściwe zainstalowanie systemu odprowadzania nadmiaru wody, zastosowanie mat drenażowych, magazynujących wodę i odpornych na nacisk we wszystkich obszarach dachu zielonego. Wszelkie wpusty i studzienki kontrolne należy osadzić we właściwych miejscach i w odpowiedniej ilości. Bez odpowiedniego doboru warstw hydroizolacji, termoizolacji, drenaży, substratów będących nośnikiem dla roślin, i przeliczeń, źle opracowane rozwiązanie może doprowadzić do poważnych, postępujących w czasie, zniszczeń, a w następstwie dużych, dodatkowych nakładów finansowych – dodaje ekspert.

Na całym świecie rośnie popularność zielonych dachów. W 2020 roku eksperci określili wartość globalnego rynku na 1,4 miliarda dolarów. Przewidywany roczny wzrost rzędu ponad 17 proc. ma zaowocować w 2027 roku wartością sięgającą 4,2 miliarda dolarów. W Europie liderami w dziedzinie zielonych dachów są Niemcy, gdzie w ciągu roku przybywa około 10 km2 nowych konstrukcji tego typu.

Najnowsze artykuły